Radny Jacek Odziemczyk proponuje „Orlęta Sokołowskie 1920 r.” jako patrona nowego ronda w Sokołowie Podlaskim.
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Sokołowskiego, radny Jacek Odziemczyk, wystąpił z inicjatywą upamiętnienia młodych mieszkańców Ziemi Sokołowskiej, którzy wzięli udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Zaproponował, aby nowo wybudowane rondo u zbiegu ulic Siedleckiej, Romanowskiego i Piłsudskiego nosiło nazwę „Orląt Sokołowskich 1920 r.”.

Jak podkreślił radny, inicjatywa ma na celu uhonorowanie harcerzy i ochotników z Sokołowa Podlaskiego oraz okolic, którzy w 1920 roku stanęli do walki w obronie niepodległej Polski. Byli to często bardzo młodzi ludzie – uczniowie lokalnych szkół i członkowie drużyn harcerskich, którzy zasilili szeregi Wojska Polskiego w czasie wojny z bolszewikami.
Radny skierował również oficjalne pismo w tej sprawie do przewodniczącego Rady Gminy Sokołów Podlaski, za jego pośrednictwem do radnych gminy. To właśnie Rada Gminy Sokołów Podlaski będzie właściwym organem do podjęcia uchwały w sprawie nadania nazwy rondu.
Propozycje nazwy ronda w przestrzeni publicznej
W lokalnej debacie publicznej pojawia się kilka propozycji dotyczących nazwy nowego ronda. Wśród nich wymieniane są m.in. upamiętnienie świętego Jana Pawła II, propozycja związana z obchodami 600-lecia Sokołowa Podlaskiego, a także kandydatura ks. kan. Stanisława Falkowskiego.
Jak podkreśla Jacek Odziemczyk, wszystkie zgłaszane propozycje są wartościowe i zasługują na poważne rozważenie, ponieważ odnoszą się do ważnych postaci oraz istotnych wydarzeń w historii miasta i regionu. Ostateczną decyzję podejmie Rada Gminy Sokołów Podlaski, która będzie musiała wybrać jedną z przedstawionych propozycji.
Radny zaznacza również, że wybór nie będzie łatwy, ponieważ każda z propozycji ma swoje mocne uzasadnienie historyczne i społeczne oraz cieszy się poparciem różnych środowisk lokalnych.
Uzasadnienie inicjatywy „Orląt Sokołowskich”
W uzasadnieniu swojej propozycji radny przypomina o znaczeniu Bitwy Warszawskiej 1920 roku oraz udziale mieszkańców regionu sokołowskiego w walkach o niepodległość. Podkreśla także rolę lokalnego harcerstwa, które aktywnie włączyło się w działania wojenne.
Według autora inicjatywy nadanie rondu nazwy „Orląt Sokołowskich 1920 r.” byłoby symbolicznym upamiętnieniem młodych bohaterów oraz ważną lekcją historii i patriotyzmu dla przyszłych pokoleń mieszkańców gminy.
Pełna treść pisma radnego. Jacka Odziemczyka
Sokołów Podlaski, 24 VI 2026 r.
Sz. P. Paweł Sobolewski
Przewodniczący Rady Gminy Sokołów Podlaski
W imieniu niżej podpisanych – mieszkańców i osób związanych z powiatem sokołowskim, w tym miastem Sokołów Podlaski i gminą Sokołów Podlaski zwracamy się za Pana pośrednictwem do radnych Rady Gminy Sokołów Podlaski o nadanie nowo wybudowanemu rondu u zbiegu ulic Siedleckiej, Romanowskiego i Piłsudskiego nazwy „Orląt Sokołowskich 1920 r.”
Bitwa warszawska 1920 r. wg brytyjskiego dyplomaty i polityka Edgara Vincenta D’Abernona była 18. decydującą bitwą w dziejach świata. Polska bowiem broniła nie tylko swojej niepodległości, ale także Europy przed zalewem bolszewizmu. Swój udział w tym zwycięstwie mieli także harcerze z powstałej w Sokołowie Podlaskim w 1916 (lub wg innych źródeł w 1915 r.) drużyny, która przyjęła imię Tadeusza Kościuszki. Z czasem powstała również druga drużyna męska im. ks. Józefa Poniatowskiego. W szeregach harcerskich zastępów znaleźli się mieszkańcy miasta, powiatu i gmin wchodzących w jego skład. Wielu z nich było uczniami funkcjonującego w tym czasie Progimnazjum (Gimnazjum) Sokołowskiego, którego prefektem 26 sierpnia 1919 r. został ks. Antoni Święcicki, postać dziś prawie zupełnie nieznana, ale wtedy bardzo zasłużona dla Ziemi Sokołowskiej.
Ks. Święcicki bardzo się zaangażował w rozwój sokołowskiego harcerstwa, które już miało na swoim koncie znaczące sukcesy, jak choćby rozbrajanie Niemców na ulicach miasta w listopadzie 1918 r. W listopadzie 1919 r. powstaje bowiem Komenda Miejska w Sokołowie, właśnie na czele z ks. Święcickim. Należy ona do Okręgu Polesko-Podlaskiego ZHP.
Sokołowskie harcerstwo rozwija się dynamicznie. Wkrótce liczy 104 ludzi zorganizowanych w dwie wspomniane drużyny męskie, drużynę żeńską i utworzoną w szkole miejskiej drużynę zuchów. Jego szeregi ciągle rosną.
Czas wielkiej próby nadchodzi latem 1920 r. w obliczu ofensywy bolszewickiej na Warszawę. Ks. Święcicki jako kapelan ze swoimi harcerzami wstępują ochotniczo do wojska – będą służyć w 205 pułku piechoty ochotniczej, dowodzonym przez mjr. Bernarda Monda. W materiałach źródłowych zachował się opis struktury społecznej tej jednostki: „Pułk składał się wyłącznie z elementu ochotniczego. (…) W ¾ byli to uczniowie szkół średnich, zawodowych, urzędnicy państwowi, prywatni handlowcy itd. Przeważał element harcerski. Harcerze garnęli się do szeregów wraz ze swoimi profesorami. Tak na przykład ks. Święcicki przyprowadził ze sobą do pułku około 150 harcerzy i zaciągnął się wraz z nimi pod sztandary pułku. Opiekował się nimi i strzegł ich jak ojciec, pozostając cały czas przy swojej gromadce i dzieląc z nią wszystkie niebezpieczeństwa i niedole”.
Według stanu na dzień 7 sierpnia 1920 r. w oddziałach wojskowych służyli m.in. następujący sokołowscy harcerze: Franciszek Wrzosek, Julian Dąbrowa, Czesław Retko, Kazimierz Kamiński, Stanisław Czerpiński, Antoni Wyrozębski, Zygmunt Białkowski, Marian Wójcicki, Albin Popławski, Józef Filipczuk, Józef Karandys, Jan Gryglas, Stefan Galaś, Antoni Walczak, Józef Stefaniak, Stanisław Wyszomirski, Januariusz Geonet, Franciszek Wolski, Stanisław Morawski, Jan Miłobędzki, Stanisław Romaniuk, Józef Kuśnierski, Mieczysław Długołęcki, Czesław Nasiłowski, Teodor Psuja, Józef Iwaniec, Wacław Powierza, Jan Ryciak, Franciszek Oleszczuk, Józef Hardej (Herdej), Klemens Krasnodębski, H. Mastalerczuk, Franciszek Prokopczuk, Stanisław Dobrowolski, Stefan Rydel (Rytel?), Bolesław Kowalczyk, Czesław Filipek, Józef Żochowski (Żuchowski), Józef Litwiniak, Walenty Milik, Jan Emilian Przybojewski, Wacław Pawlik, Henryk Wąż, Tomasz Popowski, Jan Sobolewski, Czesław Wrzosek, Michał Danielewski, Józef Żochowski, Kazimierz Byszewski.
205 pułk wyjechał na front 31 lipca 1920 r. Poniósł też znaczne straty. Wśród zabitych byli harcerze Naszej Ziemi. Pod Przewodowem poległ Adolf Mastalerczuk. Czesław Redke (Redko, Retke), Józef Włodarczyk i Michał Danielak zginęli 15 sierpnia pod Wronami. Stefan Galaś (lat 16 mający) padł 25 września pod jednym z fortów Grodna. Przy innym z kolei zginął Wacław Pawlik, uczeń VII klasy sokołowskiego gimnazjum, kapral 2 kompanii. Jak czytamy w relacji: „Dzielny, bardzo zdolny chłopak. Pracowity ponoć bez miar. (…) Przyjechała do nas do Oran Wackowa matka, zwłok synowskich szukająca. Zwiędły nienawykłe do łez żołnierskich oczy, prze ogromem boleści matczynej straty się korzące. Naszło twarde serca wiarusów wzruszenie dziwne. Ścisnął im skurcz żałosny gardła, gdy liczyli (…) łzy rodzicielskie, po próżnicy syna szukające”.
W szpitalach zmarli natomiast od ran Januariusz Geonet i Stanisław Dobrowolski. Poległ też Władysław (w źródłach funkcjonuje też imię Henryk) Leszczyński w miejscu nieznanym. Rannych zostało 19 harcerzy. Warto przy tym dodać, że Jan Miłobędzki, Henryk Wąż i Czesław Mularzuk służyli z kolei w 5 pułku piechoty legionów, a następnie 11 pułku piechoty. W okresie międzywojennym natomiast, w 1928 r. na ścianie gimnazjum salezjańskiego umieszczono pamiątkową tablicę poległych uczniów-harcerzy.
Byli żołnierzami, często w wieku lat 15, 16 i 17. Nie orłami, bo te są przecież dorosłe. Byli Orlętami Sokołowskimi na wzór i podobieństwo Orląt Lwowskich. W dzisiejszych czasach ich postawa, trud i poświęcenie powinny być wzorem do naśladowania. Nadanie rondu Ich imienia bardzo się do tego przyczyni.
Do wiadomości:
Wójt Gminy Sokołów Podlaski Janusz Kur
Radni Gminy Sokołów Podlaski
*************
Sokołów Podlaski w Obiektywie
ImperiumPress
Grzegorz Mieczkowski


