head> Sokołów Podlaski w Obiektywie – SPWOINFO  

Wysychający staw w parku Ogińskiego w Sokołowie Podlaskim. Woda znika, na szczęście miasto inwestuje w retencję.

Wysychający staw w parku Ogińskiego w Sokołowie Podlaskim. Woda znika, na szczęście miasto inwestuje w retencję.

Gwałtownie obniżająca się tafla wody w stawie w parku im. księcia Ogińskiego to widok, który trudno przeoczyć. Zdjęcia pokazujące obecny stan zbiornika są wyraźnym sygnałem, że problem z wodą nie dotyczy wyłącznie terenów rolniczych czy odległych od miasta zbiorników. Z suszą i coraz większą potrzebą zatrzymywania wody musimy mierzyć się również w samym Sokołowie Podlaskim.

Sokołów Podlaski

Choć staw i park są prywatne, problem dotyczy nas wszystkich

Park wraz ze stawem znajduje się obecnie w rękach prywatnych. Nie oznacza to jednak, że stan tego zbiornika powinien być dla mieszkańców wyłącznie ciekawostką.

Woda w środowisku nie respektuje granic własnościowych. Kondycja miejskiej zieleni, poziom wody w zbiornikach czy zdolność gruntu do zatrzymywania deszczówki mają znaczenie dla całego lokalnego ekosystemu.

Obecny stan stawu przy ulicy Lipowej warto więc potraktować jako sygnał do szerszej dyskusji o tym, jak w Sokołowie Podlaskim gospodarujemy wodą.

Deszcz pada, ale woda szybko znika

Problem polega na tym, że sam fakt występowania opadów nie oznacza jeszcze, że woda pozostaje w mieście.

Latem coraz częściej mamy do czynienia z gwałtownymi, intensywnymi opadami. Po dłuższym okresie suchej pogody duża ilość wody spada w bardzo krótkim czasie. Część deszczówki spływa po utwardzonych powierzchniach do kanalizacji, zamiast zostać zatrzymana i stopniowo wsiąknąć w grunt.

Dlatego po intensywnej ulewie może się wydawać, że wody jest bardzo dużo, a już kilka dni później problem suszy ponownie staje się widoczny.

To właśnie dlatego coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania pozwalające zatrzymywać deszczówkę możliwie blisko miejsca, w którym spadła.

15 milionów złotych na zatrzymanie wody

Sokołów Podlaski już przygotowuje się do tego wyzwania. Miasto pozyskało około 15 milionów złotych unijnego dofinansowania na projekt związany z zielono-niebieską infrastrukturą pod nazwą „Sokołów Podlaski jako wodna fabryka tlenu”.

W ramach planowanych działań przewidziano m.in. rozwiązania zwiększające przepuszczalność powierzchni, ogrody deszczowe czy elementy małej retencji.

To kierunek, który ma znaczenie nie tylko dla estetyki miasta. Zatrzymywanie wody w gruncie może ograniczać jej szybki odpływ podczas intensywnych opadów, a jednocześnie pomagać w utrzymaniu miejskiej zieleni w okresach bezdeszczowych.

Warto więc obserwować, jak szybko zapowiadane inwestycje będą przechodziły od planów i dokumentacji do rzeczywistych prac w terenie.

Wysychający staw jako ostrzeżenie

Nie można jednoznacznie stwierdzić, że niski poziom wody w prywatnym stawie w parku im. księcia Ogińskiego jest wyłącznie skutkiem miejskiej gospodarki wodnej czy spadku poziomu wód gruntowych. Na stan każdego zbiornika wpływa wiele czynników.

Nie zmienia to jednak faktu, że widok wysychającego stawu powinien skłaniać do refleksji nad tym, w jaki sposób Sokołów Podlaski radzi sobie z wodą.

Miasto przeznacza miliony złotych na zielono-niebieską infrastrukturę. Teraz najważniejsze będzie, aby te środki przełożyły się na konkretne rozwiązania widoczne na ulicach, placach, terenach zielonych i osiedlach.

Bo w czasie coraz częstszych okresów suszy każda zatrzymana w mieście kropla wody ma znaczenie.

 Sokołów Podlaski w Obiektywie ImperiumPress

Grzegorz Mieczkowski 

Dodaj komentarz

Nie przegap

Table of Contents