W co gra Bożena Gontarz-Górzna? Od zarzutu korupcyjnego do pracy w Urzędzie Miasta Sokołów Podlaski
Bożena Gontarz-Górzna, redaktor naczelna „Życia Sokołowa”, znalazła się wśród pięciu kandydatek zakwalifikowanych do drugiego etapu naboru na stanowisko podinspektora ds. promocji, rozwoju i informacji w Urzędzie Miasta Sokołów Podlaski. Kandydatura jest o tyle zaskakująca, że chodzi o urząd, którego działania przez ostatnie dwa lata były przez kierowane przez nią medium wielokrotnie ostro krytykowane.
Iwona Kublik od ponad dwóch lat jest burmistrzem Sokołowa Podlaskiego. W tym czasie „Życie Sokołowa” publikowało wiele krytycznych materiałów dotyczących burmistrz i funkcjonowania miejskiego samorządu.
Dziś redaktor naczelna tego medium ubiega się o pracę w tym samym urzędzie.
Najpierw zarzut korupcyjny, dziś konkurs
Jeszcze wcześniej Bożena Gontarz-Górzna publicznie pisała o propozycji, którą określała jako korupcyjną. Sprawę opisywałem w „Sokołów Podlaski w Obiektywie”, zwracając uwagę na pytania dotyczące tego, czego miała dotyczyć propozycja i jaki był jej dalszy ciąg.
Dziś autorka tych publicznych twierdzeń chce pracować w tym samym urzędzie i w tych samych strukturach miejskich.
Trudno w tej sytuacji nie zapytać: w co gra Bożena Gontarz-Górzna?
Z krytyki do promocji miasta
Stanowisko, na które prowadzony jest nabór, obejmuje promocję, rozwój i informację. Pracownik będzie zajmował się m.in. komunikowaniem mieszkańcom działań miasta, inwestycji i wydarzeń oraz współtworzeniem jego wizerunku.
Jednocześnie Bożena Gontarz-Górzna nadal kieruje „Życiem Sokołowa”.
Powstaje więc pytanie, czy można bez problemu pogodzić te dwie role: pracownika odpowiedzialnego za promocję miasta oraz redaktor naczelnej medium, które publikuje krytyczne materiały dotyczące miejskich władz.
„Ludzie spoza miasta” i własna kandydatura
Jest jeszcze jeden element tej historii.
„Życie Sokołowa” wielokrotnie krytykowało władze miasta za zatrudnianie osób spoza Sokołowa Podlaskiego i spoza powiatu. Tymczasem Bożena Gontarz-Górzna, według posiadanych przeze mnie informacji, nie jest mieszkanką miasta ani, a mimo to ubiega się o stanowisko w miejskim urzędzie.
Oczywiście ma prawo startować w konkursie. Jednak jeśli wcześniej podnoszono argument, że w miejskich strukturach powinni pracować przede wszystkim ludzie z miasta i regionu, trudno nie zapytać, czy ta zasada ma obowiązywać również w przypadku własnej kandydatury.
Dostęp do miejskich informacji
Jest też pytanie o dostęp do informacji.
Praca w Urzędzie Miasta oznacza dostęp do bieżącej wiedzy o funkcjonowaniu samorządu, dokumentów i informacji, których osoba spoza urzędu nie otrzymuje w ramach wykonywania swoich obowiązków.
Czy praca w urzędzie nie oznaczałaby więc również znalezienia się bliżej źródła miejskich informacji, do których obecnie nie ma bezpośredniego dostępu?
Czy kandydatura na stanowisko związane właśnie z informacją i promocją jest wyłącznie decyzją zawodową?
Tego nie wiem i nie będę przypisywał Bożenie Gontarz-Górznej żadnych intencji. Można jednak takie pytania postawić.
Wcześniejsze słowa pozostają
W całej sprawie warto również pamiętać o wcześniejszej działalności publicznej Bożeny Gontarz-Górznej.
W jednym z publicznych wpisów dotyczących Sokołowskiego Ośrodka Kultury napisała:
„Wszystkie świnie siedzą w kinie, co bogatsze to w teatrze”.
Dziś osoba ubiegająca się o stanowisko odpowiedzialne za promocję miasta może być w przyszłości zaangażowana również w komunikację dotyczącą miejskich instytucji i wydarzeń.
Kontrast trudno przeoczyć.
Nie chodzi o to, że człowiek nie może zmienić zdania. Chodzi o to, że wcześniejsze publiczne słowa i działania pozostają częścią debaty publicznej, szczególnie wtedy, gdy ta sama osoba ubiega się o pracę w instytucji, którą wcześniej tak ostro oceniała.
Teraz decyzja należy do komisji
Bożena Gontarz-Górzna znalazła się wśród pięciu kandydatek zakwalifikowanych do drugiego etapu rekrutacji na stanowisko podinspektora ds. promocji, rozwoju i informacji.
Czy redaktor naczelna „Życia Sokołowa” zostanie pracownikiem Urzędu Miasta Sokołów Podlaski?
Odpowiedź poznamy wkrótce.
Sokołów Podlaski w Obiektywie
ImperiumPress
Grzegorz Mieczkowski


