head> Sokołów Podlaski w Obiektywie – SPWOINFO  

Czy tęsknicie za sobotnimi wyjściami na dyskotekę w Sokołowie Podlaskim?

Czy tęsknicie za sobotnimi wyjściami na dyskotekę w Sokołowie Podlaskim?

Czy dziś, gdyby była taka możliwość, wyszlibyście potańczyć w sobotni wieczór?

 

To pytanie kierujemy do mieszkańców Sokołowa Podlaskiego, zarówno tych młodszych, jak i starszych. Czy gdyby w mieście istniało miejsce z muzyką, parkietem i dobrą atmosferą, wybralibyście się tam w sobotni wieczór? Czy karnawał, weekendy i dni wolne wciąż kojarzą się Wam z tańcem i spotkaniami, czy raczej z ciszą domowego zacisza?

Karnawał od zawsze był czasem radości, muzyki i wspólnej zabawy. Przez lata sobotnie wieczory w Sokołowie Podlaskim miały swój niepowtarzalny klimat, a taniec był naturalnym sposobem spędzania wolnego czasu. Dziś coraz częściej pojawia się refleksja, że takich miejsc zwyczajnie brakuje.

Dla dzisiejszych pięćdziesięciolatków i starszych mieszkańców miasta sobota niemal automatycznie oznaczała wyjście na dyskotekę. W latach osiemdziesiątych takich miejsc w Sokołowie było naprawdę wiele. Słoneczko, Morszczkowianka, wcześniejsza Alibaba, Niespodzianka, Szarotka czy Podlasianka, to nazwy, które do dziś budzą wspomnienia dobrej zabawy, tańców do późnych godzin nocnych i spotkań towarzyskich.

Ważnym punktem na mapie kulturalnej miasta był także Sokołowski Ośrodek Kultury. Na górnym holu, w miejscu, gdzie dziś znajduje się galeria DOM, odbywały się dyskoteki, które przyciągały młodzież i dorosłych. To przestrzeń, która zmieniła swoje przeznaczenie, ale w pamięci wielu mieszkańców wciąż kojarzy się z muzyką, światłami i tańcem.

Lata dziewięćdziesiąte przyniosły kolejne kultowe miejsca. Manhattan, Joker, MAD czy Fantazja stały się symbolami tamtej dekady. Na początku lat dwutysięcznych prawdziwym fenomenem był Odeon, największa dyskoteka w historii Sokołowa Podlaskiego. Do tego dancingi u Kulika, dyskoteki w restauracji Gama oraz ciesząca się dużą popularnością dyskoteka u Paska.

Nie można zapominać także o najmłodszych mieszkańcach. Dyskoteki organizowane w szkołach oraz w salkach katechetycznych przy kościołach, przyciągały tłumy dzieci i młodzieży. Były dla nich pierwszym kontaktem z muzyką, tańcem i wspólną zabawą, bezpieczną, lokalną i bardzo potrzebną.

Dziś wielu mieszkańców zauważa, że w Sokołowie Podlaskim brakuje miejsca, gdzie można po prostu wyjść w sobotni wieczór, potańczyć i spotkać się ze znajomymi. Miasto się zmienia, zmieniają się też formy spędzania wolnego czasu, ale potrzeba wspólnej zabawy i integracji pozostaje niezmienna.

Nie można też zapomnieć o wyjątkowej atmosferze letnich weekendów, kiedy taniec wychodził poza mury lokali. W ciepłe, wakacyjne wieczory dyskoteki organizowane były na stadionie przy ulicy OSiR, w miejscu, gdzie dziś znajduje się lodowisko. Były to wydarzenia plenerowe, które przyciągały tłumy mieszkańców – młodzież, dorosłych, całe grupy znajomych. Muzyka rozbrzmiewała pod gołym niebem, a letnie soboty i niedziele miały swój niepowtarzalny rytm. Dla wielu sokołowian to właśnie te plenerowe dyskoteki są dziś jednym z najbardziej wyrazistych wspomnień tamtych lat.

Dlatego pytamy mieszkańców Sokołowa Podlaskiego:

Czy chcielibyście dziś wyjść w sobotę na dyskotekę w swoim mieście? Jak spędzacie weekendy i dni wolne? Czy znacie miejsca, gdzie można potańczyć i posłuchać muzyki, czy raczej czujecie, że takiej przestrzeni w Sokołowie brakuje?

Zapraszamy do dzielenia się opiniami, wspomnieniami i pomysłami. Być może właśnie z tych głosów narodzi się nowa historia sokołowskich sobót – z muzyką, tańcem i spotkaniami, które znów połączą mieszkańców.

Sokołów Podlaski w Obiektywie

Grzegorz Mieczkowski

#ImperiumPress

Dodaj komentarz

Nie przegap

Table of Contents